Jestem Agata — w tej drugiej, lepszej połowie życia, czyli po 40. Mam wspaniałą rodzinę i trójkę dzieci, które są moją siłą i inspiracją.
Jeszcze przed czterdziestką podjęłam odważną decyzję i zrezygnowałam z pracy na etacie. To właśnie wtedy zachwyciłam się masażami twarzy.

Z pasji i fascynacji zrodziła się moja droga zawodowa — dziś jestem terapeutką manualną twarzy.
Ukończyłam szereg kursów i szkoleń dotyczących pracy manualnej z twarzą, w tym program Facemodeling w Facemodeling Academy u Anety Hregorowicz-Gorlo, który najmocniej gra w moim sercu... i w moich dłoniach.
W swojej pracy szukam holistycznych rozwiązań. Każda klientka jest dla mnie wyjątkowa, dlatego nie działam schematami — zawsze szukam tego, co indywidualne i najbardziej potrzebne tu i teraz. Często słyszę, że u mnie każdy masaż jest inny. I to prawda. Pracuję na wyczuciu napięć, na czuciu tkanki, na uważności.
Niektórzy mówią: „Agata, Ty masz to coś w dłoniach". Może mają rację. Chcę w to wierzyć.
Miłość do tego, co robię, zaprowadziła mnie bardzo daleko — i wciąż prowadzi głębiej. Od palpacji, przez warsztaty, kursy stacjonarne i online — nieustannie się rozwijam. Dla siebie. I dla Was.